Liga specjalnej troski
Pisanie, że polska Ekstraklasa jest beznadziejna to już właściwie truizm, ale życie niestety ciągle dostarcza nam na to nowych dowodów.
W meczu Lech - Polonia piękną bramkę zdobył Brazylijczyk Marcelo Sarvas. Ogólnie jest on w tym sezonie jednym z najlepszych graczy Czarnych Koszul, w poprzedniej kolejce ze Śląskiem także zdobył bramkę, strzelał i asystował także w Pucharze UEFA (tzn. w tym czymś, co jest teraz w jego miejsce - za bardzo przywiązuję się do starych nazw, żeby używać nowych). Ma niezłą technikę, potrafi ładnie strzelić i podać, sensownie porusza się po boisku… słowem: zdecydowanie wybija się ponad przeciętność. A wiecie co porabiał, zanim trafił do Poloni? Przez ponad pół roku pozostawał bez żadnej przynależności klubowej, wcześniej zaś grał w drugiej lidze szwedzkiej…
W tej kolejce błysnął też jego rodak, Daniel Bueno z Odry Wodzisław, zdobywajac bramkę, mimo iż przez ostatni miesiąc leczył kontuzję. Ten z koleji przed zawitaniem do Polski hasał po boiskach ligi maltańskiej. A drugiego gola dla Odry strzelił Tomas Radzinevicius, który przez cały ubiegły sezon nie zdobył ani jednej bramki dla Slovana Liberec.
Wracając jeszcze do Polonii: zaledwie około 45 minut zaliczył dotychczas w sumie w jej barwach Milan Nikolic, zdążył jednak przez ten czas zdobyć bramkę i asystę. Jeśli chodzi o trafienia to dokładnie tyle samo co w poprzednim sezonie w drugiej lidze serbskiej, tyle że tam potrzebował na to całego sezonu.
Pozostaje tylko czekać aż na listę strzelców wpisze się Tadas Labukas z Arki (w poprzednim sezonie 7 meczów i 0 goli w lidze azerskiej).
Podsumowując: piłkarzu, nie poszło ci w lidze mołdawskie!?! Nie zrobiłeś furory w ormiańskiej ekstraklasie? Wyśmiewali cię kibice w Wietnamie? Nie załamuj się, twoja kariera nie jest jeszcze stracona! Jest na świecie i to nawet w centrum Europy liga, w której każdy może mieć swoje pięć minut, a może nawet i więcej. Zapraszamy do Polski!


„Jak podaje na swojej stronie caribeer.com producent jednego z najbardziej znanych egzotycznych piw Carib Beer od rundy wiosennej będzie nowym sponsorem strategicznym Wisły Kraków. Umowa będzie obowiązywać od 1 marca przez najbliższe trzy lata.
Umowę z nowym sponsorem podpisano w południe. Kontrakt będzie obowiązywać przez trzy najbliższe lata. Carib Beer jako sponsor strategiczny będzie przekazywał największe środki do klubowej kasy, ale nie ujawniono, jakie to będą sumy. Logo firmy znajdzie się także na koszulkach piłkarzy Wisły.
Ze sponsorowania klubu nie wycofuje się dotychczasowy sponsor strategiczny Wisły, czyli Bet-at-home. Od nowego sezonu będzie sponsorem premium.”
Więcej na stronie producenta piwa caribeer.com
Wszystko to prawda - tylko Arru nie mógł strzelić ani jednego
Jak myślisz, czemu?
Może jednak był za dobry?
Beto też się jednak nie przebił. Chociaż akurat o nim złośliwa plotka głosi, że to nie był w ogóle piłkarz tylko kandydat do gry w koszykarskiej drużynie Wisły, ale mu się sekcje pomyliły.